O puławskich „Azotach” u marszałka
Od wielu tygodni „Solidarność” w puławskich „Azotach” prowadzi liczne działania, których celem jest znalezienie ratunku dla ich firmy, pogrążającej się w coraz większym kryzysie. Wczoraj (4 marca br.), z inicjatywy Marszałka Województwa Lubelskiego Jarosława Stawiarskiego udało się zebrać przedstawicieli Zarządu Puławskich Azotów, związkowców, parlamentarzystów, samorządowców i reprezentantów organizacji rolniczych, którzy rozmawiali o sytuacji Grupy Azoty Puławy i jej przyszłości. Jak podkreślano – duży wpływ na kondycję firmy mają czynniki geopolityczne.
Wszystkie strony rozmów są zgodne: przyczyn trudnej sytuacji puławskich Azotów należy upatrywać między innymi w systemie opłat za emisję dwutlenku węgla. To znacząco podnosi koszty produkcji nawozów, a tym samym – obniża konkurencyjność produktów. Problemem jest także napływ nawozów z Rosji i Białorusi – są tańsze ze względu na niższe koszty produkcji.
– Główny problem, z którym się dziś mierzymy, to niekonkurencyjność naszych produktów – mówi rzecznik prasowy „Solidarności” Grupy Azoty Puławy Paweł Wójcik. – Przyczyn tego jest bardzo wiele. Na pewno są to obciążenia wynikające z polityki klimatycznej, które sprawiają, że towar, który my produkujemy, jest obciążony takimi opłatami, z którymi konkurencja nasza, czy to ze wschodu czy z Chin, nie ma tego problemu.
Zarząd Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ „Solidarność” reprezentował przewodniczący Ireneusz Pszczoła, który zaznaczył: – W poniedziałek 9 marca br. będziemy te rozmowy kontynuowali na organizowanym przeze mnie spotkaniu strony związkowej z parlamentarzystami. Wydaje się, że rozwiązania polityczne są tu kluczowe.
Opracowano także stanowisko, które dziś (5 marca br.) zostało przyjęte przez Sejmik Województwa Lubelskiego.